FOTOGRAFIA NA ŚCIANĘ

Wstęp

Zapełnienie pustej ściany fotografią nie jest trudne. Wystarczy odpowiedniej jakości plik z domowego archiwum, wirtualna lub osobista wizyta w laboratorium foto, ramka, gwóźdź w ścianie i mamy to! – fotografia rodzinna, ulubionego zwierzaka, czy też pamiątka z wyprawy do Międzyzdrojów wisi na ścianie.
Co jednak począć, gdy mamy wciąż miejsce na ścianie, nie chcemy więcej zdjęć rodzinnych, nie potrafimy ładnie sfotografować otaczającego nas świata a mamy ochotę powiesić coś, co choćby na chwilę oderwie nas od codziennych trosk, co pobudzi do refleksji i może być początkiem ciekawej rozmowy ze znajomymi?

Właśnie na to pytanie postaram się odpowiedzieć na łamach tej publikacji…

Wstęp II (do tak zwanego środowiska fotograficznego)

O napisaniu takiego artykułu myślałem od wielu lat, głównie pod wpływem zadawanych przez klientów pytań. Próbując zebrać się do pisania, dochodziłem do wniosku, że nie uda mi się tego zrobić z racji niezbyt lekkiego pióra (pisać lubię, ale stworzenie kilku sensownych zdań nie przychodzi mi łatwo) i tego, że sam jestem twórcą. Moją miłością jest fotografia, na której tworzenie, jak i organizowanie wszelkiego rodzaju wydarzeń okołofotograficznych – poświęciłem już ponad 30 lat życia. Jednak interesuje mnie również rynek kapitałowy a w szczególności giełda, reklama, świat metaversu i kryptowalut. I taki też będzie ten artykuł, przede wszystkim o fotografii, ale w kontekście inwestycji. 

Od czasów transformacji ustrojowej powstało wiele inicjatyw, które miały na celu upowszechnienie wiedzy i zachęcanie do kolekcjonowania fotografii. I bardzo dobrze. Moim zdaniem promocja kolekcjonowania fotografii to jednak zbyt poważne podejście. Panuje przekonanie, że ambitna fotografia zarezerwowana jest dla wąskiego, zamkniętego grona ludzi – kolekcjonerów, a na zakup dobrej fotografii trzeba wydać majątek. Chciałbym to przekonanie zmienić. W możliwie prosty sposób, przeprowadzić czytelnika przez meandry dość technicznego języka fotograficznego. Czytelnika, który nie musi wiedzieć co to jest efekt Schwarzschilda, przysłona czy balans bieli, ale lubi fotografię i widzi w niej coś ciekawego. Fotografia ma olbrzymią konkurencję, jeśli chodzi o to co, można powiesić na ścianie. Rozważmy zakup tej pierwszej a być może nie ostatniej fotografii. Im więcej fotografii na ścianach tym moim zdaniem lepiej.

Życzę sobie, by ta publikacja (mimo iż wg mnie może być pomocna dla wielu rozpoczynających drogę fotograficzną) trafiła poza „tak zwane środowisko fotograficzne”. Uważam, że od wielu lat niedoceniana na rynku fotografia na to zasługuje. Jeśli więc choć jedna osoba skorzysta z moich wskazówek i zamiast wieszać kolejne lustro lub głowę jelenia – kupi na ścianę fotografię, osiągnę swój cel. 

Wiem, że artykuł obarczony jest wielką liczbą skrótów i uproszczeń, jednak mimo szczerych chęci nie da się ich uniknąć ze względu na złożoność podejmowanych problemów i konieczność aktualizacji linków. Posługiwanie się językiem technicznym, naukowym, czy też wziętym z zachodu mogłoby być trudne dla osoby z zewnątrz. I zniechęcające, co moim zdaniem jest często barierą wejścia ludzi by zainteresować się kupnem fotografii…

Zapraszam Was do wydawania opinii, przekazywania sugestii, stety/niestety nie wiem wszystkiego.

Fotografia – dekoracja? inwestycja? A może jedno i drugie?

Na zachodzie Europy, w szczególności we Francji, gdzie fotografia powstała, od wielu lat istnieje moda wieszania fotografii. W USA fotografia jest sztuką wszechobecną, kupowanie i wieszanie fotografii jest można by rzec „hobby narodowym”. Wystarczy spojrzeć na amerykańskie seriale – a tam, na ściany w biurach, domach czy kawiarniach. Puste ściany są rzadkością a obecność fotografii jest znacząca.

Miejsc w których możemy zamówić fizyczną formę fotografii (powiększenie, wydruk, odbitka, fototapeta) jest wiele, kwestią jest właściwie jaką fotografię wybrać i gdzie jej szukać. Zanim zaczniemy szukać fotografii, którą chcielibyśmy mieć na ścianie – należałoby zastanowić się, czy szukamy jedynie czegoś co zapełni puste miejsce czy ma to być również coś, co zachowa wartość a może nawet wydane pieniądze pomnoży.

Uwaga. Poniższy tekst nie jest poradą inwestycyjną, jest jedynie moją prywatną opinią.

1. Dekoracja 

Dobrze dobrana fotografia będzie stanowiła podkreślenie stylu aranżacji, zaakcentuje jego wyjątkowość i nada mu odpowiedniego kontekstu, do którego dążymy podczas planowania wystroju” – pisze Mariusz Weber w artykule dla ladnydom.pl.

Istotnym czynnikiem wyboru dzieła do domu jest to, aby pasowało ono do tego konkretnego wnętrza. Należy pamiętać, że to samo dzieło w różnych sceneriach może prezentować się zupełnie inaczej. Należy uwzględnić proporcje pomieszczenia, jego wielkość, oświetlenie, aranżację. Małe obrazki w bogatym wnętrzu mogą zginąć, w minimalistycznym niewiele wniosą. W nowoczesnej, powściągliwej aranżacji dobrze się sprawdzi konkretny mocny akcent, który zdecyduje o unikalności wnętrza, podkreśli gust i charakter właściciela oraz nada wnętrzu ostateczny charakter.” – Pisze architekt wnętrz Jacek Tryc na swojej stronie tryc.pl

1.1. Internet

W zasobach Internetu są nieprzebrane ilości fotografii. Wg Google codziennie wrzucanych jest około 500 mln zdjęć. Dlatego w poszukiwaniu idealnego zdęcia pierwsze kroki skierujemy zapewne ku internetowej wyszukiwarce. Żeby nie trafić na strony związane z szeroko pojętym biznesem fotograficznym np. ze sprzętem czy fotografią usługową, dobrze jest mieć w zanadrzu zestaw słów kluczowych. Poniżej słowa, które mogą się przydać w samodzielnych poszukiwaniach:

A) „zdjęcie”, „fotografia”, „foto”,
B) „powiększenie”, „odbitka”, „wydruk”, „fotototapeta”, „fotoobraz”, „plakat”
C) „na ścianę”, „do dekoracji”, 

Jeśli mamy jakiś ulubiony motyw jak np. „góry”, „wschód słońca”, „jelenie na rykowisku” czy „motyle” – wpisanie w wyszukiwarkę tego właśnie motywu + kombinacji A+B+C powinno dać nam oczekiwany rezultat.
Spośród pojawiających się linków sugerowałbym wybierać raczej miejsca, które handlują tego typu fotografiami. Zapisywanie na dysku zdjęć będących np. ilustracją jakiegoś artykułu, pomijając kwestie związane z prawem autorskim i nielegalnym wykorzystaniem, kończy się z reguły niezadowoleniem przy próbie wykonania z nich powiększenia. Aby wykonać powiększenie należy zaopatrzyć się w plik odpowiedniej jakości.

Miejsca, które znalazłem po takich właśnie poszukiwaniach podzieliłem na trzy grupy:
Sklepy wnętrzarskie – portale nastawione na dekorację mieszkań i domów,
Banki zdjęć – uszeregowane, skatalogowane bazy zdjęć, 
Fotografowie – autorskie strony fotografów nastawione na druk niskonakładowy.

1.1.1    Sklepy wnętrzarskie

Z tego co zdążyłem zauważyć przeglądając strony sklepów wnętrzarskich – sztuka jest tam raczej traktowana po macoszemu, tylko nieliczne sklepy posiadają kategorie związane ze sztuką a fotografia stanowi znikomy procent. 

Więcej fotografii odnajdziemy na portalach dedykowanych sztuce do wystroju wnętrz:
art-madam.pl, bimago.pl, feeby.pl, gallerix.pl.com, gallerystore.pl, onlyart.pl, regionaldecor.com, yellowkorner.com…

Dość bogatą reprezentację fotografii odnajdziemy zawężając temat wystroju do fototapet Znajdziemy szereg sklepów internetowych z dużą liczbą motywów:
bajeczneobrazy.pl, dekoracjenawymiar.pl, desenio.pl, dekowizja.pl, 4wall.pl, fototapety.com, fotonascianie.pl, photowall.pl, posters.pl, posterilla.pl, posterstore.com, rewallution.pl, tinydots.pl, towar.to, uwalls.pl, 

1.1.2    Banki zdjęć

Na rynku funkcjonuje sporo komercyjnych banków zdjęć, gdzie za pomocą wyszukiwarek i słów kluczowych można odnaleźć fotografie właściwie z każdej kategorii.: gettyimages.com, shutterstock.com, istockphoto.com, stock.adobe.com/pl, bew.com.pl, pl.depositphotos.com… Znajdziemy też te o bardziej zawężonej tematyce jak np. reportaż, tworzone przez agencje fotografów: magnumphotos.com, agencjawyborcza.pl, forum.com.pl, fotobaza.pap.pl. Znajdziemy tam zarówno zdjęcia historyczne jak i współczesnych autorów.
Za pośrednictwem banków, kupuje się właściwie licencję do wykorzystania na ustalonych polach eksploatacji. Po opłaceniu ceny, otrzymujemy plik. Wiele portali oferuje od razu możliwość wykonania powiększeń a nawet oprawy takiej fotografii. Mało tego, te największe posiadają własne aplikacje, dzięki którym zanim dokonamy zakupu możemy obejrzeć wybrane zdjęcia na naszej ścianie.

Poszukując historycznych fotografii nie można pominąć zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego (nac.gov.pl) – przechowującego dokumentację fotograficzną, powstałą od początków XX w. Warto zainteresować się też archiwami dostępnymi w swoim otoczeniu. Istnieje wiele mniejszych, przymuzealnych, dzielnicowych lub społecznych inicjatyw na rzecz przechowania archiwalnych fotografii. W mojej dzielnicy istnieje np. Cyfrowe Archiwum Bemowa (cab.waw.pl).

1.1.3    Fotografowie i fotografki

Dobrym pomysłem wykonania powiększenia fotografii jest dotarcie bezpośrednio do jej autora lub autorki. Fotografowie, którzy zajmują się tego typu działalnością profesjonalnie, dysponują często sprzętem i wiedzą jak takie powiększenie wykonać – ewentualnie przygotowując odpowiednio plik pokierują do odpowiednich miejsc.

Czasami nie jest jednak łatwo do nich dotrzeć, nie wszyscy mają swoje strony internetowe lub profile w mediach społecznościowych. A nawet jeśli – portale internetowe czy też banki zdjęć mają znacznie większe budżety reklamowe i z reguły pojawiają się jako pierwsze podczas wyszukiwania w Internecie. 

Jak więc do nich dotrzeć? 
Jeśli wiemy jaki temat lub motyw nas interesuje jedną z metod może być poszukanie fotografów wśród laureatów tematycznych konkursów fotograficznych (np. wkf.national-geographic.pl, www.zpfp.pl/konkursy) czy też uczestników festiwali (największe to: photomonth.com, fotofestiwal.com, tiff.wroc.pl … Dzięki temu dotrzemy do fotografów, których prace posiadają walory artystyczne docenione przez ludzi z branży.
Fotografów oraz ich strony czy profile możemy odnaleźć na stronach stowarzyszeń. W Polsce jest ich wiele, największym i najstarszym związkiem jest Związek Polskich Artystów Fotografików (zpaf.pl). Wiele z nich można znaleźć na stronie https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria: Polskie_stowarzyszenia_fotograficzne

Na polskiej fotograficznej arenie jest kilka inicjatyw skupiających twórców: agencji fotografów, kolektywów fotograficznych realizujących w dużej mierze zlecenia komercyjne, jednakże wielu z nich realizuje swoje autorskie projekty: sputnikphotos.com, testigo.pl, weroampoland.com …

Możemy próbować również szukać autorów poprzez banki zdjęć, jednak dotarcie do nich bezpośrednio przez bank z reguły jest w jakiś sposób utrudniony. Z oczywistych przyczyn bankom zależy bardziej na tym by kontakt odbywał się za ich pośrednictwem.

Do odrębnej kategorii można zaliczyć behance.net, bank dzieł, w tym fotografii stworzony przez firmę Adobe skupiający portfolia fotografów, umożliwiający bezpośredni kontakt z twórcą. Ciekawą alternatywę przedstawia również portal szerokikadr.pl prowadzony przez markę Nikon, w zakładkach „inspiracje” oraz „fotograf miesiąca” znajdziemy ciekawe wywiady, portfolia oraz linki do stron wielu fotografów z kraju i świata.

Wraz z nadejściem ery cyfrowej bardzo prężnie zaczęły działać w naszym kraju fora fotografujących, plphoto.pl, forumphoto.pl, fotosik.pl, swiatobrazu.pl/fotografie. W ich bazach można odnaleźć wiele fotografii, często z opinią oglądających. Odnoszę wrażenie, że w ostatnich latach straciły jednak impet.

Poznaniem nowych twórców może okazać się wizyta w księgarni. Tylko zdeterminowani twórcy decydują się na takie publikacje samodzielnie. Często są to doświadczeni twórcy, których obdarzył zaufaniem wydawca a potem księgarnia. bookoff.pl, leicastore.pl … to zdaje się najbardziej znane miejsca, które mają swe przestrzenie stacjonarne.

1.2. Analogowo

Jeśli nie zamierzamy kupować fotografii za pośrednictwem Internetu, w celu zakupu gotowej fotografii można wybrać się do jednego z popularnych sklepów z wystrojem wnętrz, dużego sklepu meblowego, papierniczego lub do któregoś z marketów budowlanych. W dziale dekoracyjnym odnaleźć można plakaty, fototapety i fotografie w różnych formatach, często w oprawie i gotowe do powieszenia.
Może nie będą to dzieła niepowtarzalne (fotografie produkowane są w wielkich nakładach i dokładnie taką samą fotografię może mieć na ścianie sąsiad) za to będzie szybko, wygodnie i stosunkowo tanio.

Po zakup gotowej fotografii można wybrać się również do antykwariatu. W Warszawie funkcjonuje kilka, z dużą liczbą zdjęć w ofercie znam dwa: Antykwariat KWADRYGA, Antykwariat GROCHOWSKI… z ich ofertą można zapoznać się również za pośrednictwem Internetu. Odpowiednio: kwadryga.com, agrochowski.pl, … Przy odrobinie szczęścia i wiedzy można trafić tam na niejedną perełkę.


Wspomniane na poprzednich stronach kierunki prowadzą do fotografii wszelkiej jakości. W odróżnieniu od podejścia jedynie dekoracyjnego, który otwiera dość szerokie pole możliwości, w następnym rozdziale zawęzimy trochę spektrum poszukiwań. Skupię się na fotografii, która podobnie jak dzieło malarskie lub rzeźba może być świetną dekoracją, ale także inwestycją kapitału. Dzięki odpowiedniemu podejściu kupione dzieło może po pewnym czasie zyskać na wartości.

Na świecie swoje kolekcje budują instytucje finansowe, banki lub bogaci ludzie. Tacy klienci, często nie kupują dzieł sztuki po to by je oglądać, lecz po to, by nabierały wartości. 
Duża część kupujących, przede wszystkim indywidualnych klientów, kupuje jednak fotografie z zamiarem ich powieszenia, takie które im się podobają lub wywołują w nich pozytywne skojarzenia.

Jakie czynniki wpływają na to, że dane dzieło może być w przyszłości więcej warte niż kwota jaką wydaliśmy wcześniej? Tym właśnie zajmę się w następnych rozdziałach.

2. Wartościowa fotografia

Trudno jest jednoznacznie rozgraniczyć co jest fotografią wartościową a co nie. O tym koniec końców zadecyduje historia a właściwie rynek po pewnym czasie. Nie jest powiedziane, że to co najlepsze z punktu widzenia krytyków sztuki spotka się z zainteresowaniem nabywców i będzie miało odzwierciedlenie w cenie. Na podstawie obserwacji historii można jednak zwrócić uwagę na czynniki, które zdecydowanie pomagają danemu dziełu stać się odpowiednim materiałem na inwestycję. 

W niniejszym rozdziale zawarłem przykłady fotografii, których cena sprzedaży urosła wraz z upływem czasu. To przykłady podane przez autorów. Niekoniecznie odzwierciedlają ceny jakie dana praca uzyskałaby obecnie na rynku wtórnym. Rynek wtórny jest stosunkowo niewielki a za życia autora (a przynajmniej do wyczerpania nakładu) w przypadku fotografii właściwie nie istnieje – stąd nie ma możliwości weryfikacji ceny rynkowej. Dlatego też podane przykłady nie powinny być odbierane jako obietnica wzrostu cen w przyszłości.

2.1 Czynniki wpływające na wartość

Do najważniejszych czynników zaliczyłbym: autora dzieła, technikę wykonania i nakład. Ważnymi czynnikami, które w perspektywie historycznej mają również znaczny wpływ na wartość danego dzieła ma podejmowana tematyka oraz historia związana z daną fotografią. Ze względu na brak możliwości przewidzenia jak podjęty temat lub związana z nim historia zaważy na losach dzieła w przyszłości, czynnik ten nie będzie rozwijany.

W obecnych czasach mamy do dyspozycji dwie formy dzieła – formę cyfrową (plik) lub w postaci fizycznej. Jeśli nie mamy do czynienia z NFT (z ang. nonfungible token – dziełem zapisanym w blockchainie) pod kątem inwestycji sugerowałbym raczej skupić się na fizycznej formie dzieła. Zakup pliku, który można bezstratnie skopiować w dowolnej liczbie nie wydaje się dobrym pomysłem na inwestycję.

2.1.1 Autor/ka dzieła

Rozpoznawalność
Aspektem, który niewątpliwie ma niebagatelny wpływ na cenę dzieła, podobnie jak w innych dziedzinach sztuki jest jego twórca. To właśnie nazwisko czy też pseudonim artystyczny autora determinuje wartość dzieła na rynku. Im bardziej znany, im więcej o nim w mediach, im większe jest zainteresowanie i liczba chętnych na kupno dzieł tym ceny są/będą wyższe.

Niezależnie od tego czy będziemy kupować dzieło w Internecie, w galerii, na aukcji czy u samego autora dobrze jest zebrać o nim jakąś wiedzę. Na rynku inwestycyjnym nazywa się to analizą fundamentalną.

Na pozycję autora ma wpływ oczywiście jego portfolio, ale także, a może przede wszystkim inne czynniki: zainteresowanie mediów, wystawy (liczba i prestiż miejsc, w których były pokazywane), udział i nagrody w polskich i międzynarodowych konkursach i festiwalach, przynależność do stowarzyszeń, współpraca z instytucjami kultury, obecność w kolekcjach (państwowych i prywatnych), dorobek książkowy (ile i jakie albumy ma na swoim koncie a także, kto był ich wydawcą). 
Większość artystów, jeśli ma się czym pochwalić prezentuje swoje osiągnięcia na własnych stronach lub profilach społecznościowych. W Polsce często miarą powodzenia jest też sukces (a przynajmniej zaznaczenie swej obecności) na rynku poza granicami kraju. Czynników może być oczywiście więcej, na wartość dzieła może mieć wpływ np. to, że autorem fotografii jest celebryta, kojarzony z inną dziedziną sztuki.

Autentyczność
Przy zakupie dzieła należy sprawdzić czy to faktycznie dzieło autora. Najpowszechniejszym i najbardziej popularnym potwierdzeniem autentyczności jest podpis autora tzw. sygnatura na odwrocie fotografii. Dawniej nie było to tak powszechne jak dzisiaj, autorzy stosowali stemple atramentowe lub suche pieczęcie.
Współcześnie autorzy prócz sygnatury podają również tytuł, datę powstania oryginału dzieła (np. na negatywie), datę wykonania kopii, numer i wielkość nakładu, często także opis zawierający techniczne aspekty wykonania, najlepiej własnoręcznie, miękkim ołówkiem na odwrocie fotografii.

Dla zainteresowanych jak w możliwie najszerszym zakresie może wyglądać odwrocie odbitki polecam link: https://pracowniaobrazu.pl/opis-katalogowy-fotografii/

Ja nie stosuję wszystkich zapisów, zazwyczaj poza sygnaturą podpisuję następująco:
 
Kogo wybrać?
Mimo, że rynkowi sztuki pod względem zaangażowanego kapitału daleko do rynku akcji, to moim zdaniem występują pewne analogie. Podobnie jak na giełdzie można postawić na znaną markę (w naszym przypadku byłoby to znane nazwisko), która z dużym prawdopodobieństwem będzie rosła wraz z rynkiem. Są w Polsce autorzy lub autorki, którzy od wielu lat tworzą, dość regularnie są wystawiani i kupowani do kolekcji przez instytucje lub kolekcjonerów. Uznanych twórców właściwie możemy kupować „w ciemno”, prędzej czy później prawdopodobnie zyskamy.
Alternatywą jest kupienie prac kogoś nieznanego, ale obiecującego (za cenę jednego dzieła cenionego autora, można nabyć większą liczbę dzieł autorów mniej znanych) z możliwością większego zarobku. Inwestycja ta będzie jednak obarczona znacznie większym ryzkiem.

Jestem gotów wysnuć tezę, że w porównaniu do kupowania akcji mniej znanych firm – ryzyko zakupu fotografii, nawet nieznanego autora jest mniejsze. Kupujemy papier, który w odróżnieniu od akcji, mimo że nie przyniesie oczekiwanego dochodu (przy założeniu, że dzieło które kupiliśmy nam się podoba) może przynajmniej przez długi czas cieszyć nasze oko.

2.1.2 Nakład – czyli im mniej tym lepiej

W świecie inwestycji w sztukę, w szczególności w fotografię, podobnie jak przy inwestycji w surowce, kruszce, ziemię – olbrzymie znaczenie ma rzadkość danego dobra.

Fotografia w kwestii „niepowtarzalności” dzieła istotnie różni się od innych dziedzin sztuki. Technikę wykonania danego zdjęcia pod względem niepowtarzalności dzieła możemy podzielić wstępnie na dwie kategorie. Są one uzależnione od materiału światłoczułego, na którym został zapisany oryginał dzieła – czyli dany kadr po raz pierwszy.

a) dzieła unikatowe, które powstają w danym czasie w jedynym egzemplarzu, a ich powielenie zawsze związane będzie z jakąś zmianą? Przykładowo mogą być to negatywy, diapozytywy (tzw. slajdy), polaroidy, oraz historyczne techniki jak dagerotypy, autochromy, ambrotypy, ferrotypy, chemigrafie, luksografie … 

b) zapis cyfrowy (zarejestrowany za pomocą matrycy aparatu fotograficznego, skanera), którego wynikiem jest plik. W rzeczywistości nie powstaje obraz a sekwencja cyfr, które są następnie odtwarzane za pomocą programu i odczytywane jako obraz. Można je powielić bez zmiany w stosunku do oryginalnego dzieła.

W przypadku fotografii dylematy inwestycyjne pojawiają się właśnie w kontekście rzadkości. Tak jak obraz, rzeźba czy też wspomniane fotograficzne dzieło unikatowe wykonane przez artystę ma swój jeden jedyny egzemplarz – tak już kopii może być wiele. 
To, jak zostanie oryginał dzieła powielony, ma wpływ na rzadkość a co za tym idzie może mieć wpływ na jego wartość. Czym innym jest zeskanowanie dzieła do pliku cyfrowego, czym innym stosunkowo powtarzalny proces druku na drukarce a zupełnie innym wykonana własnoręcznie odbitka autora pod powiększalnikiem.

Nakład
Jeśli nie mówimy o dziele unikatowym, które powstaje w jednym egzemplarzu, powinniśmy wprowadzić pojęcie nakładu. Nakład to liczba prac, które powstały lub powstaną z oryginału dzieła. (Wielu fotografów stosuje oddzielne edycje do różnych formatów, zawsze należy sprawdzić jaki jest całkowity nakład – niezależnie od wielkości).

W przypadku nieżyjących autorów kwestia nakładu jest stosunkowo prosta. Gdy autor żył, wykonał i sygnował daną liczbę odbitek i nie ma jak wykonać kolejnych. Jeśli chodzi o fotografię żyjących autorów/ek, sprawa się komplikuje. Współcześnie bardzo ważną kwestią jest limitowanie wykonanych kopii dzieła. Pewnym standardem jest stosowanie nakładów nie większych niż 25 sztuk, jednak nie zawsze to jest stosowane.

Co może być istotne z punktu widzenia potencjalnego inwestora – większość twórców stosuje zasadę wzrostu ceny w miarę wyprzedawania nakładu. To oznacza, że kolejne powiększenie kosztuje więcej od poprzedniego. (Pierwsze powiększenie danego kadru kosztuje znacznie mniej niż ostanie, którego cena często jest wielokrotnością ceny pierwszego powiększenia. Po sprzedaży ostatniego np. 7/7 twórca pozostaje bez możliwości sprzedawania tej fotografii). Niektórzy fotografowie stosują tę zasadę przy wyprzedawaniu ostatnich kilku prac z danego nakładu (ja np. stosuję tę zasadę dopiero wtedy, gdy zostanie mi jedynie 5 powiększeń nakładu). 

Jak można się domyśleć, ta forma limitowania jest w dużej mierze oparta na zaufaniu i wierze w uczciwość twórcy. Mimo to, sposób ten od wielu lat jest powszechnie stosowany i akceptowany na całym świecie. Co prawda sytuacje nadużyć (zwiększenie nakładu) zdarzały się, to jednak są one rzadkie. Takie zachowanie działa na niekorzyść całej branży, dlatego jest piętnowane co często dyskredytuje twórcę na rynku fotografii kolekcjonerskiej.

Przykład zapisu numeru powiększenia i wielkości nakładu na odwrocie fotografii:

2.1.3 Technika wykonania

Można by powiedzieć, że w handlu dziełami sztuki od technicznych aspektów wykonania dzieła ważniejsze są emocje jakie wywołują, bo kto by sobie zaprzątał tym głowę. Technologia jest jednak szczególnie istotna, bo ma wpływ na istnienie dzieła w długim okresie. Cóż z pięknych fotografii, jeśli wyblakną, pożółkną lub po jakimś czasie na fotografiach zaczną pojawiać się plamy? Jeśli ma to być długoterminowa inwestycja, przy zakupie powinniśmy zwrócić uwagę na trwałość.

Kupując starą fotografię (np. kilkunastoletnią), mamy dużą szansę, że przetrwa kolejne lata w niezmienionym stanie. Jeśli mamy zamiar kupić fotografię współczesną lub zlecić jej wykonanie – należy zadbać, aby została wykonana technikami archiwalnymi. 

Obecnie na rynku istnieje szereg różnych technik wykonania powiększeń. Jedne są bardziej trwałe inne mniej. 

Kilka wskazówek dla kupujących:

Fotografia czarno biała dłużej zachowuje swe walory niż fotografia barwna.

a) tradycyjne odbitki wykonywane ręcznie:
W związku z tym, że odbitki srebrowe lub platynowe na podłożu papierowym wykonywane były od początków istnienia fotografii – uznaje się, że są to techniki trwałe.
Ciemniowe wersje odbitek mogą trochę różnić się od przedstawionych wcześniej wersji monitorowych. 
Odbitki posiadają z reguły drobne niedoskonałości (np. malutkie nienaświetlone plamki), które są potem ręcznie wyplamkowywane. Właśnie dzięki temu oraz zabiegom wykonywanym w ciemni pod powiększalnikiem odbitki różnią się trochę od siebie.
Z reguły artyści wykonują odbitki samodzielnie, jednak są autorzy (np. ja), którzy zlecają je wykonawcy.  Nie ma wielu miejsc, gdzie można zlecić wykonanie takich powiększeń. W Warszawie są to np. pracowniaobrazu.pl, czarno-biale.pl …

b) powiększenia archiwalne wykonywane maszynowo:
Odbitki laserowe (iris print, lambda print) jeśli są wykonane na podłożu papierowym mogą być równie trwałe jak odbitki tradycyjne.
Druk pigmentowy. Producenci papierów oraz sprzętu do wykonywania powiększeń archiwalnych twierdzą, że powiększenia wykonywane przy użyciu ich produktów są równie trwałe jak odbitki tradycyjne. Trwałość tego rodzaju powiększeń jest potwierdzona naukowo, ale nie historycznie.

Powiększenia tego typu w odróżnieniu od tych tradycyjnych – ciemniowych, wykonamy z reguły szybciej i taniej. Jeśli dobrze przygotowany zostanie plik – będą niemalże identyczne z tym co widać na ekranie skalibrowanego monitora.

Na mapie kraju jest wiele miejsc w których wykonuje się tego typu powiększenia. Warto sprawdzić, które z nich posiadają certyfikaty producentów papieru (np. certyfikat Hahnemühle), lub/i firm produkujących sprzęt i tusze (Epson Digigraphie). Tego typu powiększenia w Warszawie wykonują m. in.: bandaprintshop.com, holy-art.pl,idoart.pl,  pracowniaobrazu.pl, neygalleryprints.pl, facebook.com/PeterParkerMaciejGraj , qprint.com.pl, , 

Przykład opisu wykonania powiększenia na odwrocie:

2.2 Gdzie szukać fotografii wartościowej

W rozdziale pierwszym poświęciłem uwagę miejscom umożliwiającym udekorowanie wnętrze domowego gniazdka. W niniejszym rozdziale skupię się przede wszystkim na miejscach, w których brane są pod uwagę czynniki podnoszące wartość wymienione w rozdziale 2. Miejsca, gdzie fotografia poddana jest pewnej selekcji – jakościowej lub też ilościowej.

2.2.1 Internet

Wyszukiwarki. 
Ze względu na dostępną w Internecie liczbę zdjęć, nie jesteśmy w stanie przejrzeć ich wszystkich. Po wielu latach obserwacji uważam, że samodzielne poszukiwanie w Internecie nie jest najlepszą drogą do znalezienia wartościowych fotografii. Na hasło „fotografia” mamy 457 milionów pozycji, pod którymi często kryje się wiele fotografii. Algorytmy wbudowane w wyszukiwarki niekoniecznie wyszukają nam to, co chcemy zobaczyć. A to co zobaczymy nie musi być dobrej jakości – o ile nam na tym zależy. To samo a nawet może bardziej dotyczy popularnych serwisów mediów społecznościowych jak Instagram, Facebook, TikTok Twitter, Tumblr, Pinterest itd….
Jeśli już jednak na to się zdecydujemy, dobrze jest zawęzić nasze poszukiwania do fraz, które przybliżą nas do danego celu. Tu napotykamy na pierwszy kłopot. Jaka fraza najlepiej oddawałaby fotografię, która prócz walorów dekoracyjnych, ma szansę stać się inwestycją? Nie będę ukrywał, że sam miałem z tym problem tworząc swoją stronę i próbując spozycjonować ją w wyszukiwarkach. 
Próbowałem wielu haseł, m. in.: „fotografia artystyczna” „fotografia autorska”. Wiele haseł zostało zdewaluowanych i może prowadzić na manowce. W mojej opinii jedynie hasło „fotografia kolekcjonerska” zasługuje na uwagę. Właśnie pod tym hasłem, choć brzmi dość poważnie, znajduje się najwięcej wiedzy oraz dobrej fotografii. Stało się tak za sprawą wydawniczo/aukcyjnego projektu Fotografia Kolekcjonerska, który od wielu lat tworzony przez domy aukcyjne profesjonalnie promował fotografię jako poważną dziedzinę sztuki.

Pewnym zawężeniem, ułatwiającym poszukiwania będzie dodanie do tej frazy ulubionego motywu np. „góry” albo „portret”, które w połączeniu np. „góry” + „fotografia kolekcjonerska” może przynieść oczekiwany efekt.

Portale internetowe.
O ofercie banków zdjęć już wspominałem, niektóre banki umożliwiają zakup fotografii z ograniczonym nakładem z zachowaniem archiwalnych właściwości wykonania fotografii, czasami także znanych i cenionych fotografów.

Prócz wymienionych w rozdziale 1 portali zajmujących się sztuką na rynku funkcjonują również portale, które kierują swoją ofertę do bardziej świadomych klientów. Zamiast prezentacji wszelkiego rodzaju fotografii, starają się ograniczyć ofertę do skończonej liczby autorów, limitowanych nakładów i możliwości wykonania fotografii w jakości archiwalnej: artvolver.com, desahome.pl, artmajeur.com, artsy.net, lumas.com…

Od wielu lat obserwuję rynek, widząc jak zamykane są kolejne strony z możliwością kupna fotografii online (6x7art.com, artisgood.pl, fotografiakolekcjonerska.pl itp.) odnoszę wrażenie, że nie jest to łatwy biznes. Wydaje się, że duże znaczenie w handlu tego rodzaju produktami ma fizyczne obcowanie z obiektami i profesjonalnym sprzedawcą. 

2.2.2 Galerie stacjonarne

Będąc w 2005 roku Nowym Jorku, postanowiłem odwiedzić galerie fotografii. Byłem zszokowany, gdy dowiedziałem się, że na samym Manhattanie jest ich ponad 200. Odwiedziłem blisko połowę z nich. Dla porównania w stolicy naszego kraju jest zaledwie kilka galerii, które zajmują się wyłącznie fotografią. Wg mojej wiedzy w Warszawie są to:

Asymetria, ul. Jakubowska 16
Galeria Obok ZPAF, Plac Zamkowy 8, 
Galeria Obserwacja, ul. Tarczyńska 3,
Galeria Społecznego Centrum Fotografii, ul. Chłodna 20
Instytut Fotografii Fort, Racławicka 99/Budynek 4
Stara Galeria ZPAF, Plac Zamkowy 8,
Leica 6×7 Gallery Warszawa ul. Mysia 3, (tymczasowo bez powierzchni wystawienniczej)

Inne w Polsce: 
Gdańska Galeria Fotografii, Galeria Fotografii Fokus (Siedlce); Galeria Fotografii Miasta Rzeszowa; Mała Galeria ZPAF (Toruń); Galeria Fotografii pf (Poznań), Galeria Pix.house (Poznań), Galeria FF (Łódź), Muzeum Fotografii w Bydgoszczy, Galeria Katowice, ZPAF Gallery (Kraków), Galeria Fotografii ZPAF (Wrocław), Galeria Fotografii B&B (Bielsko Biała)

Z racji tego, że wielu artystów sztuk wizualnych posługuje się fotografią jako narzędziem wyrazu wiele galerii również pokazuje od czasu do czasu fotografie. Nie znam miejsca, gdzie byłoby zestawienie wszystkich działających galerii w Polsce. Jedne z ważniejszych znajdują się na listach uczestników warszawskietargisztuki.pl i warsawgalleryweekend.pl.

2.2.3 Domy Aukcyjne

Domy aukcyjne dość regularnie organizują aukcje dzieł sztuki, niestety w ich ofertach fotografia pojawia się rzadko. Jeśli już – jest to zazwyczaj fotografia historyczna. 
Wszystkie domy posiadają swoje strony w Internecie. Większość z nich nastawiona jest na sprzedaż aukcyjną, niektóre z nich prezentują na swoich stronach dzieła z możliwością ich zakupu przez Internet.
Desa Unicum (desa.pl – od czasu do czasu organizuje aukcje poświęcone tylko i wyłącznie fotografii), Rempex (rempex.com.pl), Polswiss art (polswissart.pl), Sopocki Dom Aukcyjny (sda.pl), Dom Aukcyjny Libra (artlibra.pl), Pragaleria Dom Aukcyjny (pragaleria.pl), Art in House Dom Aukcyjny (artinhouse.pl)…

Warto śledzić działania domów aukcyjnych, by zapoznać się z cenami i nazwiskami autorów, których dziełami się handluje. To właśnie domy aukcyjne są często inicjatorami wydarzeń promujących handel fotografią. To podczas aukcji padają rekordy cenowe. Warto odwiedzać przedaukcyjne wystawy by zobaczyć prace na żywo, bezpośredni odbiór prac jest zupełnie czym innym niż oglądanie ich na ekranie monitora. Sam tego doświadczyłem w roku 2007, kupując na aukcji fotografię Stanisława Wosia, która oczarowała mnie właśnie na takiej wystawie.

Za pośrednictwem portali: artinfo.pl, onebid.pl można zapoznać się z ofertą domów aukcyjnych oraz brać udział w aukcjach. 

2.2.4 Bezpośrednio u autora/ki

Kupując fotografię od autorki/autora mamy gwarancję, że otrzymujemy autentyczny produkt. Bezpośredni kontakt często pozwala poznać historię dzieła, nadać mu specjalne właściwości związane z emocjami. Podczas spotkania z twórcą często mamy okazję zapoznać się z całością oferty autora. Czytając wywiady z kolekcjonerami można wysnuć wniosek, że dla wielu z nich poszukiwanie i w rezultacie kontakt z autorami prac było przygodą i ciekawym doświadczeniem.

Sugestie sposobu jak dotrzeć do fotografów zawarłem w pkt 1.1.3. Twórcy w kwestii sprzedaży swoich prac mają różne strategie, jedni zarabiają na sprzedaży wielu nielimitowanych prac, inni trzymają się wyłącznie niskonakładowych serii, jeszcze inni część swoich dzieł wykonuje w większych nakładach plakatów inne w edycjach limitowanych.

2.2.5 Wydarzenia okazjonalne

Od czasu do czasu organizowane są przedsięwzięcia handlowe, w których uczestniczą galerie, domy aukcyjne, organizacje zrzeszające fotografów, lub sami artyści.
Największym i najbardziej znanym są Warszawskie Targi Sztuki (warszawskietargisztuki.pl), które raz do roku przed świętami organizuje Rempex. 
Warto śledzić również cykliczne wydarzenia jak: warsawgalleryweekend.pl, targisztukidostepnej.pl, targirzeczyladnych.pl. Choć fotografii jest tam niewiele w miarę rozwoju projektów z pewnością pojawi się jej więcej.

3. Co potem? Czyli przechowywanie.

Jeśli kupiliśmy fotografię w celu trzymania jej w długim okresie i dać jej szansę zyskać na wartości – musimy zadbać o odpowiednie warunki przechowywania. 

Fotografia nie lubi promieni UV, zmian temperatury i wilgotności. Jeśli więc mamy zamiar przechowywać fotografie na ścianie najlepiej wybrać miejsce daleko od okien i kaloryferów, gdzie nie pada bezpośrednie światło słoneczne. 
Należy unikać środowiska kwasowego. Oprawiać zdjęcia w ramy renomowanych firm, które do produkcji nie używają szkodliwych substancji. Do elementów oprawy jak passe-partout i tzw. pleców, powinny być użyte tektury bezkwasowe. Aby ograniczyć kontakt z kurzem, uniknąć zabrudzeń i zarysowań należy od frontu zabezpieczyć fotografie szkłem. 

Jeśli nie mamy zamiaru wieszać fotografii, przechowujemy je oddzielając od siebie bawełnianym papierem lub używając specjalnych kopert. Aby ograniczyć kontakt z kurzem i pleśnią najlepiej fotografie trzymać w pudełku z bezkwasowej tektury.
Dotykając powiększeń należy używać rękawiczek, najlepiej dotykać jedynie krawędzi unikając kontaktu z powierzchnią fotografii.

Wszelkie materiały, z którymi kontakt będzie miała nasza fotografia powinny być oznaczone znakiem PAT (Photographic Activity Test). Atest ten potwierdza, że materiał ten nie oddziałuje negatywnie na materiały fotograficzne, które zabezpiecza.

Nie ma wielu sklepów zajmujących się sprzedażą tego typu artykułów. Sam korzystałem z usług beskidplus.com, znalazłem również akcesoriadlaarchiwistow.pl, ramykultury.pl.  Sporą dawkę wiedzy na temat archiwizowania fotografii znajdziemy właśnie na stronie sklepu beskidplus.com oraz konserwacjafotografii.pl. Profesjonalnym przepakowywaniem fotografii zajmuje się Pracownia Digitalizacyjna Fundacji Archeologia Fotografii. 

Autor: 
Wojtek Moskwa

Za przeczytanie i uwagi dziękuję: Kacprowi Kowalskiemu, Jerzemu Łapińskiemu, Michałowi Mazurkiewiczowi, Pawłowi Żakowi …