Fotografuję od piętnastego roku życia. W 2012 roku odbyłem kilkutygodniową podróż do Nepalu. Przygotowując się do zaprezentowania zdjęć z podróży, stanąłem przed zadaniem opisania tego, co staram się uchwycić naciskając spust migawki. Jedna z moich fotografii sprowokowała mnie by dowiedzieć się więcej o kremacji, tak powszechnej w tamtym regionie. Tym sposobem natknąłem się na pojęcie SANSARY. 

Sansara – w hinduizmie i buddyzmie termin dosłownie oznacza nieustanne wędrowanie, czyli kołowrót narodzin i śmierci, cykl reinkarnacji, któremu od niezmierzonego okresu podlegają wszystkie żywe istoty włącznie z istotami boskimi (dewy). Po każdym kolejnym wcieleniu następne jest wybierane w zależności od nagromadzonej karmy. Według hinduistów dusza przechodzi przez coraz wyższe postacie od przedmiotu, przez postać rośliny, zwierzęcia, człowieka (i jeszcze parę wyższych)…

Ta wizja wcale nie była dla mnie odkryciem. Uświadomiłem sobie jedynie, że w moim postrzeganiu świata nie jestem odosobniony. Nie wiem czy w każdym ziarnku piasku, chmurze, drzewie czy zającu to coś (dusza?) jest. Wydaje mi się, że coś w tym może być. Mimo usilnych starań, do cyklu który nazwałem Wędrówka Dusz, robię kilka zdjęć rocznie. Aby odpowiedzieć na pytania oglądających, dopowiedzieć jak wiele dla mnie znaczą, że nie powstają przypadkiem, zacząłem pisać do nich teksty.

Działalność artystyczną utrzymuję głównie ze sprzedaży fotografii na ścianę, albumów oraz działalności wystawienniczej. W zakładce "na sprzedaż" zobacz w jaki sposób możesz kupić fotografię lub album. Jeśli nie masz chęci na moje fotografie, za to masz ochotę wesprzeć to co robię – napisz do mnie a coś wymyślimy:).